UWAGA! ODRADZAMY UBEZPIECZENIE DLA KAMPERÓW W PZM.


SPRAWDZILIŚMY, JAK DZIAŁA W PRAKTYCE. JEŚLI NA WAKACJACH ZEPSUJE WAM SIĘ AUTO TO ZAPROPONUJĄ WAM OSOBÓWKĘ JAKO AUTO ZASTĘPCZE. CHYBA, ŻE DOPŁACICIE Z WŁASNYCH PIENIĘDZY ZA POBYT W HOTELU…  


Dzielimy się z Wami naszymi doświadczeniami dotyczącymi korzystania z ubezpieczenia w PZM.  Posiadamy wykupiony pakiet VIP na fundacyjnego kampera oraz oddzielnie dwa ubezpieczenia na nas jako użytkowników auta.

W czasie podróży wydarzyła się często spotykana sytuacja – kamyczek w przednią szybkę i z małej dziurki zrobiło się widoczne pęknięcie na długości ok. 35 cm. W związku z tym wezwaliśmy pomoc drogową, aby nas dowiozła do warsztatu bez ryzyka zatrzymania dowodu.

Laweta została podstawiona w ciągu godziny i przetransportowała naszą pistację pod Auto szyby, gdzie spędzi co najmniej 4 dni.

Problemy zaczęły się, gdy poprosiliśmy o auto zastępcze, które nam przysługuje... Tłumaczyliśmy wielokrotnie, że wraz z dwoma pieskami mieszkamy w kamperze od roku, nie mamy gdzie nocować i zgodnie z naszą umową ubezpieczenia, żądamy zapewnienia nam auta zastępczego w takiej samej lub podobnej klasie.

Ubezpieczalnia zaproponowała nam AUTO OSOBOWE. Nie mogli zrozumieć, że ciężko nam będzie mieszkać, spać, gotować, załatwiać się i kąpać w osobówce. Po kilku godzinach bardzo dumni z siebie zaproponowali nam auto (w ich mniemaniu) podobnej klasy -  AUTO DOSTAWCZE: D Mogliśmy nim co najwyżej zorganizować komuś przeprowadzkę, ale na pewno nie nadawał się do mieszkania.
 


W UBEZPIECZENIU DEDYKOWANYM SPECJALNIE DLA KAMPERÓW NIE MA AUTA ZASTĘPCZEGO W POSTACI KAMPERA! CZEMU JEST ZATEM SPECJALNIE DLA KAMPERÓW?

 


W umowie, nie sprecyzowano jakie przysługuje nam auto zastępcze
(brak zapisu „osobowe auto zastępcze” ani „zastępczy samochód specjalny kamper”).
Jest tylko mowa o podobnej klasie samochodu zatem interpretacja może być szeroka…
Po kilku godzinach zażartej dyskusji przystaliśmy na propozycję nocowania w hotelu 3 gwiazdkowym. Niestety tu również nie obyło się bez komplikacji. W każdym bowiem hotelu obowiązuje dodatkowa opłata za zwierzęta. W zależności od obiektu wynosi 30 – 50 zł. za dobę za jednego małego pieska… Mimo, iż kwota noclegu dla 2 osób + 2 piesków nie przekraczała dobowego budżetu przysługującego w takiej sytuacji, ubezpieczyciel odmówił opłacenia noclegu dla zwierząt. Zmęczeni po trasie i wielu godzinach walki z ubezpieczalnią, postanowiliśmy pojechać do hotelu, opłacając we własnym zakresie nasze zwierzęta. Skierowano nas do Hotelu Żuławy w Elblągu.
HOTEL POMYŁKA. STANDARD NIŻSZY NIŻ W NASZEJ SKROMNEJ PISTACJI.
Na recepcji Pani była bardzo zdziwiona, gdyż nie dotarła do niej żadna informacja ani rezerwacja…  Czekało nas „koczowanie z tobołami” i psami na recepcji, aż sytuacja się nie wyjaśniła. Ubezpieczyciel dokonał rezerwacji i opłaty przez jakiś portal pośredniczący. Otrzymał informację zwrotną wraz z potwierdzeniem i numerem rezerwacji. Niestety hotel od dawna NIE MA DOSTĘPU DO REZERWACJI DOKONYWANYCH ZA POŚREDNICTWEM TEGO PORTALU :D (Pewnie nie opłacili faktury za usługi :P ). Na nasze szczęście hotel nie cieszy się zbytnią popularnością (już wiem czemu), więc otrzymaliśmy pokój. Standard nie był 3 gwiazdkowy. Pracowałam przy komputerze na łóżku przy świetle dochodzącym z łazienki, bo lampka nocna nie działała a lampki biurkowej i krzesła biurkowego brak…  Kolejna niespodzianka - restauracja była zamknięta i nie mogliśmy nawet zjeść. Pani z recepcji się zlitowała i zaproponowała nam jedyny zestaw obiadowy: ziemniaki, surówka i dewolaj.
Mała porcja i niezbyt dobre. W pokoju nie było czajnika elektrycznego ani sztućców ani szklanek… dobrze, że jestem kreatywna i po chwili wymyśliłam czym mogę zjeść swoją sałatkę z tuńczyka z puszki (płaskim breloczkiem, który był przy hotelowych kluczach :D).
Podsumowując, standard zapewnionego nam 3 gwiazdkowego hotelu nie odpowiadał klasie naszego skromnego kampera gdyż posiadamy w nim pełne wyposażenie niezbędne do normalnego funkcjonowania - wypicia kawy czy zjedzenia posiłku… Nie mieliśmy zamiaru płacić 240 zł. za kolejne dni za pobyt psów w takim miejscu… Zrezygnowani i zmęczeni zażądaliśmy by w następnym dniu koniecznie do godziny 12:00 pod hotel podstawili nam to osobowe auto zastępcze. Po ustaleniu wszelkich szczegółów położyliśmy się spać.
Zbudził nas telefon o godzinie 23:30. Był to kierowca auta zastępczego. Chciał tylko zapytać czy musi być punktualnie :D
Autko marki BMW serii 3 ku naszemu zaskoczeniu podjechało pod hotel na czas. Co ciekawe, zostaliśmy poinformowani, że w samochodzie zastępczym niewolno przewozić psów PARANOJA...

Doświadczenie męczące, aczkolwiek pouczające, ponieważ wielokrotnie polecaliśmy PZM jako najlepsze na rynku ubezpieczenie dla kamperów. Teraz zdecydowanie odradzamy i szukamy nowej firmy ubezpieczeniowej, która jako auto zastępcze za kampera podstawia kampera i nie czepia się zwierząt... PZM nie wziął pod uwagę faktu, że większość kamperowców podróżuje ze zwięrzętami. Psy, koty, papużki czy chomiki są to dla nas pełnoprawni członkowie rodziny i pasażerowie na takich samych prawach jak ludzie. 

Jeśli macie własne doświadczenia związane z korzystaniem z ubezpieczeń dla kamperów bardzo prosimy o informacje.

 

Fundacja GROM - Spełniamy Marzenia  /  REGON:365716224 / NIP:5783122382 / KRS:0000643807 / Kontakt: 513 - 077 - 091 / grom@adres.pl