Stado edukuje w podróży.
 

Pomysł na realizację projektu pojawił się jak zwykle spontanicznie.
Nikogo nie dziwi, że podczas podróży szczególną uwagę zwracaliśmy jak traktowane są zwierzęta – głównie psy i koty.
W wielu krajach (zarówno w UE jak i poza) ogólny stosunek do psów i kotów pozostawia wiele do życzenia.
Nie mówimy tu o skrajnych przypadkach lecz o braku podstawowej wiedzy właścicieli na temat wychowywania czworonogów, zasad żywienia, pielęgnacji, profilaktyce chorób czy pierwszej pomocy przy nieszczęśliwych zdarzeniach…


Projekt rozpoczęliśmy w Rumunii,  (która przypominamy należy do UE), gdzie powszechne jest trzymanie zwierząt na łańcuchach, karmienie piesków domowych małych ras  np. surowymi ziemniakami czy wszelakiego rodzaju kośćmi... Natomiast pasterze, wykorzystujący psy do pilnowania owiec czy krów nie raczą nawet zapewniać im schronienia czy pożywienia… dlaczego? Ponieważ pies jest w ich mniemaniu „bezużyteczny” (mimo, że cały dzień w upale pracuje…) dlaczego ? „bo nie daje mleka, jaj czy wełny. Nie można na nim zarobić”.  W związku z tym, nie wydaje się pieniędzy na jego żywienie, o leczeniu nie wspominając…  
Postanowiliśmy zareagować, organizując spotkania informacyjne i edukacyjne na temat podstawowych zasad opieki nad psami. Tematy spotkań edukacyjnych to między innymi:  właściwe żywienie, odpowiednia pielęgnacja,  higiena, profilaktyka chorób czy pierwsza pomoc. Na spotkaniach przedstawiamy również regulacje prawne, które chronią praw zwierząt w danym kraju.

To jeszcze nie wszystko.

Opowiemy Wam teraz historię psa o imieniu Max,  który przypomniał nam, że nieważne w jakim kraju się znajdujesz, nieważne jaka panuje tam religia czy klimat…. NIGDY i NIGDZIE nie wolno pozostawać obojętnym wobec psiego nosa bo właśnie TY możesz zmienić jego los.

Max to mądry i piękny pies rasy „Polski gończy”, którego nabywają głównie myśliwi, gdyż idealnie towarzyszy polowaniom. Max jednak od małego bał się hałasu – w tym głównie wystrzałów. Hodowca zatem postanowił się go pozbyć… Wychudzonego Maxa z poranioną od kolczatki szyją poznaliśmy na campingu. Ktoś się zlitował, przygarnął i tak został… Przez kilka dni zabraniano nam do niego podchodzić bo jest agresywny i może zrobić krzywdę. Jednak nasze stado jest uparte! Na zdjęciach poniżej znajduje się Max po 2 tygodniach :)

Kolczatkę zamieniliśmy na szelki, został wykąpany, wyczesany, odrobaczony, zaczipowany. Nauczyliśmy go podstawowych komend, chodzenia na smyczy i zabawy. Zmienił się nie do poznania. Każdy pies dozna przemiany, jeśli zostanie zaakceptowany i pokochany… Max znalazł nowy kochający dom i jego historia zakończyła się „happy endem”. Podczas swoich podróży spotykamy wiele takich psiaków, jednak nie każdemu jesteśmy w takim stopniu pomóc. Będziemy dążyli do tego, aby zebrać środki na utworzenie podstawowych zestawów dla psów, aby je wręczać właścicielom zaniedbanych czworonogów podczas spotkań edukacyjnych lub zwyczajnie napotkanym po drodze.
 

Przykładowy zestaw:

- tabletki na odrobaczenie,
- krople przeciw kleszczom,
- penseta do wyciągania kleszczy,
- szampon przeciw pchłom,
- szczotka do czesania,
- karma,
- opakowanie.

Marzy nam się, aby zestawy wyposażyć jak największą ilość produktów, jednak sami nie jesteśmy w stanie ich sfinansować.

W krajach takich jak Bośnia i Czarnogóra czy Albania, bezdomnym psom pozwala się wchodzić na tereny prywatne i kempingi.
Wielu miejscowych i turystów je dokarmia. Niestety Psy te jednak najczęściej są wychudzone i mają widocznie wystające żebra.
Powodem tego są żyjące w ich organizmach pasożyty. Tak prosta czynność jak zaaplikowanie tabletki na odrobaczenie znacznie zmieniłaby ich życie. 

Jeśli chcesz pomóc lub znasz firmę, która chciałaby zasponsorować zestawy prosimy o kontakt.

Pomóż nam pomagać !

Fundacja GROM - Spełniamy Marzenia  /  REGON:365716224 / NIP:5783122382 / KRS:0000643807 / Kontakt: 513 - 077 - 091 / grom@adres.pl